Szczęście z żabą w tle – Salamanka

To piękne miasto położone w hiszpańskim regionie Castilla y Leon słynie nie tylko z szynki czy biżuterii a’la róża z Salamanki, ale także z żab. Bynajmniej nie znajdziemy nigdzie żywych okazów, ale za to w każdym sklepie z pamiątkami roi się od żabich okazów. Każdy, kto przybędzie do tego pięknego miasta, wie, że żaba to… Continue reading Szczęście z żabą w tle – Salamanka

W poszukiwaniu szczęścia – Trondheim

Kiedy spytałam Eljerda o magiczne miejsce w Trondheim, bez zastanowienia odparł - studnia przy katedrze. Zdecydowałam zatem, że w wolnej chwili wyruszę w stronę tej przepięknej świątyni, by odnaleźć szczęście. Co prawda magicznej studni nie znalazłam, poznałam za to historię innej studni, która  mieści się w środku katedry. Historia "szczęśliwej" studni wiąże się z sagą… Continue reading W poszukiwaniu szczęścia – Trondheim

Szczęście po toruńsku z żabami w tle – legenda o flisaku

Miasto Kopernika i pierników, gdzie "gotyk jest na dotyk", a riksiarze opowiadają dawne dzieje miasta - magiczny Toruń. Dzisiejszy wpis co prawda nie przybliży historii grodu nad Wisłą, ale opowie, co ze szczęściem mają wspólnego żaby.  Cała rzecz dotyczy oczywiście pomnika grającego na skrzypcach flisaka, któremu przygląda się osiem pięknych żabek. Nie każdy wie, że… Continue reading Szczęście po toruńsku z żabami w tle – legenda o flisaku

Szczęście na wyciągnięcie ręki lub „nogi” – czyli dlaczego warto odwiedzić Wilno, Stambuł i Mediolan

Nigdy szczęście nie było tak blisko, jak w Wilnie, Stambule i Mediolanie, gdzie po prostu wystarczy dotknąć „szczęśliwych” miejsc, no i …  Właśnie dzisiaj kilka słów o tym, co jeszcze trzeba zrobić, gdy już odwiedzimy jedno z wymienionych miast. Najbliżej nam do Wilna, gdzie jedna z płyt chodnikowych na Placu Katedralnym nosi napis „stebuklas” czyli… Continue reading Szczęście na wyciągnięcie ręki lub „nogi” – czyli dlaczego warto odwiedzić Wilno, Stambuł i Mediolan

Co kraj, to przesąd – część trzecia – Polska, Bułgaria, Norwegia

Czy kiedykolwiek na widok kominiarza złapaliście  guzik? A może pukaliście w niemalowane drewno, by odpędzić licho, czyli tak naprawdę diabła uosabiającego zło? Znam wiele osób, które przenigdy nie wrócą do domu, gdy czegoś zapomną,  na widok czarnego kota przechodzącego drogę, zmienią kierunek wędrówki, a rozsypana sól przyprawi ich o drżenie serca, gdyż boją się „nieuniknionej”… Continue reading Co kraj, to przesąd – część trzecia – Polska, Bułgaria, Norwegia

Co kraj, to przesąd – część druga – Hiszpania i Norwegia

Dzisiaj kolejna porcja przesądów, tym razem prosto z Hiszpanii i Norwegii. Hiszpanie, tak jak inne narody, wierzą, że pecha przynosi zbicie lustra i przechodzenie pod drabiną, mają jednak swoje naprawdę przerażające zabobony, większość z nich pochodzi z celtyckich regionów (Galicja, Asturias), ale jest znana w całym kraju. Pierwszy z nich to: San Andrés de Teixido:… Continue reading Co kraj, to przesąd – część druga – Hiszpania i Norwegia

Co kraj, to przesąd – Litwa, Włochy, Albania, Rosja, Irlandia, Turcja

Poprosiłam znajomych i przyjaciół z kilku krajów, by opisali najciekawsze przesądy w ich kulturze. Kwestia szczęścia i pecha  nie tylko zależy od czarnego kota (tak, poza Polską, jest także na Litwie, we Włoszech  i w Albanii), ale również od kapelusza czy parasola.  Tak więc Albańczykom szczęście przynosi numer 31, ale za to wtorek uchodzi za… Continue reading Co kraj, to przesąd – Litwa, Włochy, Albania, Rosja, Irlandia, Turcja